Sytuacja chrześcijan w krajach orientu

Czytanie Biblii, chodzenie na niedzielną Mszę św., rozmawianie o Jezusie, odmawianie różańca… To wydają się nam zupełnie normalne, codzienne czynności. Jednak w wielu częściach świata tak nie jest. Robienie którejkolwiek z tych rzeczy może oznaczać narażenie własnego życia: śmierć, ukamienowanie lub trafienie do obozu pracy przymusowej.

Obecnie miliony chrześcijan cierpią z powodu prześladowań. Ciężar cierpienia Kościoła przesunął się z krajów komunistycznych do krajów muzułmańskich. Jeszcze niedawno tętniące życiem kościoły i chrześcijańskie miasta Syrii i Iraku są w ruinie, a zagrożenie ze strony fanatyków religijnych, nacjonalistów i pospolitych złodziei uniemożliwia chrześcijańskim uchodźcom powrót i odbudowę. Ich nieruchomości są nielegalnie zajmowane i rabowane.

W wielu krajach chrześcijanie z powodu swojej wiary tracą miejsca pracy lub środki na utrzymanie; dzieci z powodu swojej wiary lub wiary rodziców mają ograniczone szanse zdobycia wykształcenia; z powodu presji otoczenia lub w obawie o swoje życie muszą opuścić swoje rodzinne strony. W wielu krajach zabrania się chrześcijanom budowania kościołów, a nawet spotykania się w prywatnych domach. W przypadkach aktów przemocy władze państwowe rzadko interweniują, nasi bracia w wierze nie otrzymują pomocy ze strony policji czy wojska, nie wszczyna się dochodzeń, a ciemiężyciele nie ponoszą żadnej odpowiedzialności czy kary za swe czyny.

Słuchając statystyk prześladowań, można zbytnio skupić się na liczbach. Nie traćmy z oczu osób, które kryją się za tymi liczbami.



Możemy się łudzić, że islam jest taki okrutny wszędzie, tylko nie u nas. Jednak islam to islam, a wzorce zachowań muzułmanów powtarzają się w każdym kraju i bezpośrednio zależą od tego, jaki odsetek stanowią muzułmanie w danym kraju.

Polecamy tekst na ten temat, opisujący tę zależność: Jakimi metodami szerzony jest islam

Wybrane aktualne wydarzenia zamieszczamy na stronie: Faceboook: Przyjaciele Chrzescijan Orientu